SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU PODATKOWEGO!

GAZETA POLSKA TYGODNIK – 09.01.2019

Ministerstwo Finansów tradycyjnie dba o interesy doradców podatkowych, hurtowo zmieniając przepisy podatkowe. Tak było w mijającym 2018 i tak zapewne będzie również w 2019 roku. Jako doradca podatkowy doceniam te działania, gdyż powodują one zwiększenie dobrobytu doradców podatkowych. Niestety z perspektywy przedsiębiorców sytuacja jest już zdecydowanie mniej optymistyczna.

Dla większości przedsiębiorców stabilność i przewidywalność systemu podatkowego jest kluczową kwestią. Badania wskazują, że dla wielu podatników jest to ważniejsze niż wysokość samej stawki podatku. Oczywiście nasz system podatkowy wymaga nadal poważnych reform. Ale wprowadzenie zmian np. w samym podatku PIT w drodze dwunastu (sic!) odrębnych aktów prawnych, nowelizujących przepisy o tym podatku od 1 stycznia 2019 roku, wskazuje na skalę problemu. Zapewne jest niewielu przedsiębiorców, którzy są w stanie śledzić zmiany w przepisach i odpowiednio modyfikować zasady swojej działalności tak, aby prawo podatkowe było w pełni przestrzegane. Również profesjonalistom zajmującym się obsługą podatkową podatników jest coraz trudniej.

Do tego 1 stycznia na część podatników został nałożony obowiązek raportowania schematów podatkowych. Podatnicy, którzy nie stosują agresywnej optymalizacji podatkowej, mogliby uznać, że sprawa ich nie dotyczy. Tymczasem zgodnie ze wstępnymi deklaracjami płynącymi ze strony Ministerstwa Finansów wygląda na to, że raportowaniu podlega np. przyspieszona amortyzacja, korzystanie z ulgi badawczo-rozwojowej czy innych ulg przewidzianych przepisami prawa podatkowego. Trudno odgadnąć, w jakim celu Ministerstwo Finansów potrzebuje informacji o takich „schematach podatkowych”, ale brak posiadania wewnętrznej procedury identyfikowania w przedsiębiorstwie „schematów podatkowych” wiąże się z karą w wysokości do 2 mln zł, a dodatkowo w przypadku stwierdzenia, iż podatnik uchybił obowiązkowi raportowania – kolejną grzywną do 10 mln zł. Do tego dochodzi odpowiedzialność na gruncie KKS. Bynajmniej obowiązek raportowania schematów podatkowych nie dotyczy wyłącznie doradców podatkowych, radców prawnych czy adwokatów. „Promotorem” schematu podatkowego może być np. główna księgowa, która z ramienia spółki-matki zajmuje się kwestiami podatkowymi w spółkach zależnych w taki sposób, iż osiągana jest bardzo szeroko rozumiana korzyść podatkowa, a przychody tych przedsiębiorstw przekraczają 8 mln zł rocznie przychodów lub kosztów.

Na szczęście Nowy Rok przyniósł też rozwiązania korzystne dla podatników (zwłaszcza tych małych). Obniżenie stawki CIT do 9 proc. dla małych przedsiębiorstw to zdecydowanie dobry pomysł. Dzięki niższej stawce podatkowej przedsiębiorcy mogą wygenerować większe kwoty na inwestycje. Rozwój firm, zwłaszcza tych mniejszych, jest podstawowym warunkiem dalszego harmonijnego wzrostu gospodarczego, z którego korzystają wszyscy obywatele. Bardzo dobrym, prorozwojowym mechanizmem jest również koncepcja Polski jako jednej, wielkiej strefy ekonomicznej, czyli rozszerzenie i zliberalizowanie preferencji podatkowych dostępnych wcześniej wyłącznie w specjalnych strefach ekonomicznych. To świetna wiadomość dla firm tworzących nowe inwestycje, a patrząc z perspektywy doradcy podatkowego – bardzo atrakcyjna forma wsparcia działalności gospodarczej przez nasze państwo. Do pozytywów należy niewątpliwie również obniżenie składek ZUS dla przedsiębiorców osiągających bardzo niskie przychody.

Jeśli faktycznie deklaracje rządzących dotyczące uwolnienia potencjału gospodarczego krajowych przedsiębiorców są szczere, to obecny rok powinien być wykorzystany do wprowadzenia odważnych reform polepszających sytuację przedsiębiorstw. Kluczowe jest doprowadzenie do takiej sytuacji, w której uczciwy przedsiębiorca, który nie „kombinuje” z podatkami, nie musi bać się fiskusa. Moim zdaniem rozwiązanie, które jest bardzo potrzebne, to wprowadzenie zasady, zgodnie z którą błąd podatnika, który nie wiąże się z ubytkiem dochodów budżetowych, nie powinien wiązać się z negatywnymi konsekwencjami podatkowymi dla tego podatnika. Tymczasem biorąc pod uwagę sprawy, które prowadzę, to ogromna ich część dotyczy właśnie przypadków, w których organy podatkowe wykorzystują niejasność przepisów i błędy podatników (neutralne dla wpływów budżetowych) w celu zakwestionowania prawa do odliczenia VAT czy stosowania stawki 0 proc. VAT. Takie podejście administracji skarbowej powoduje, że prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce obarczone jest ponadstandardowym ryzykiem podatkowym w porównaniu z większością państw EU, co zniechęca do prowadzenia i zakładania działalności gospodarczej w naszym kraju.