DOŁĄCZAMY DO DEBATY

GAZETA POLSKA TYGODNIK – 20.06.2018

W środę 7 czerwca mieliśmy, jako Rada, okazję być gościem ale też w jakimś sensie współgospodarzem posiedzenia Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmy Ekonomicznego. Okazję tę zawdzięczamy zaproszeniu przewodniczącego tego gremium, pana posła Adama Abramowicza. Doceniamy, że w gronie parlamentarzystów i ważnych urzędników, na czele z panią prezes Urzędu Zamówień publicznych, mogliśmy przedstawić nasze spostrzeżenia dotyczące zamówień publicznych właśnie. Zajmujemy się w Radzie tym tematem od kilku miesięcy. Pisałem już na portalu Niezależna.pl o licznych wydarzeniach, na których omawialiśmy problematykę zamówień m.in. z przedsiębiorcami. To dla nas ważna sprawa bo to bardzo ważna sprawa dla polskiej gospodarki. Cieszy nas zatem otwartość Zespołu i życzliwość z jaką jego członkowie wysłuchali naszych uwag. Trzeba przyznać, że w wielu kwestiach jeśli chodzi o zamówienia jest coraz lepiej. Z radością wysłuchaliśmy informacji o tym, że czas rozpatrywania sprawy w Krajowej Izbie Odwoławczej wynosi zaledwie 15 dni. To prawdziwy rekord i powód do dumy. Jesteśmy także zadowoleni ze zmian prawnych jakie miały miejsce w 2016 roku. Chodzi o możliwość podziału zamówienia na części, dzięki czemu także mniejsi oferenci mają szansę wziąć udział w jego realizacji. Optymizmem napawa również wzrost znaczenia tzw. klauzul społecznych, widać że zamawiający coraz częściej zwracają na to uwagę. Prawo zmienia się zatem na lepsze, powoli ale jednak zmienia się również podejście urzędników. Nie oznacza to jednak, ze nie ma w kwestii zamówień już nic do zrobienia. Wręcz przeciwnie. To temat bardzo skomplikowany i wymagający niezwykłego wyczucia. Miałem okazję na łamach Gazety Polskiej wskazywać na kwestię wysypu zamówień w związku z wydatkowaniem środków unijnych. To może skutkować problemami dla firm budowlanych, ceny rosną a kosztorysy są często sztywne i nie uwzględniają nowych realiów. Na te zagadnienia należy zwracać uwagę. Istotne jest także aby rynek zamówień publicznych w naszym kraju był otwarty na polskie firmy z polskim kapitałem. Ta otwartości powinna polegać na większym udziale tych właśnie przedsiębiorstw w realizacji zamówień. Umożliwić to mogą zarówno lepsze regulacje jak również sprawniejsze ich stosowanie. Wadia, zabezpieczenia, kary umowne to potężne blokady dla polskich przedsiębiorców. Niejedna polska firma nie ma nawet szans stanąć do przetargu, bo np. nie stać jej wpłacenie kilku milionów wadium. Pamiętajmy, że jeśli chcemy mieć silne, innowacyjne firmy, które mają potencjał do podjęcia globalnej konkurencji, to musimy im najpierw stworzyć jak najlepsze warunku u siebie. Na początku czerwca pojawiła się również kwestia napisania prawa zamówień publicznych od nowa. Nad tematem pracuje resort przedsiębiorczości i technologii. Nie będzie to już nowelizacja ale nowa ustawa. Chcemy w tych pracach uczestniczyć, przygotowujemy zatem opinię na temat zgłoszonych propozycji, którą niebawem opublikujemy na naszej stronie internetowej. Już teraz możemy powiedzieć, ze np. pomysł aby część zamówień poniżej tzw. progów unijnych realizowały firmy z sektora MiŚP idzie w bardzo dobrym kierunku. Takim firmom, jak pisałem wcześniej, jest dużo trudniej spełnić wyśrubowane wymagania przetargowe. Cieszy zatem, ze rząd wychodzi tym problemom naprzeciw. Liczymy, że te i podobne pomysły znajdą się w projekcie nowej ustawy. Jeśli tak będzie skorzysta na tym zarówno państwo jak i małe i średnie polskie firmy a w konsekwencji cała polska gospodarka.