UNIA JAKIEJ NIE ZNAMY

GAZETA POLSKA TYGODNIK – 21.03.2018

O Unii Europejskiej w mediach mówi się niemal non stop. Komentowane są wypowiedzi brukselskich notabli, rozważane scenariusze integracji czy kierunki polityki migracyjnej. Ważna, szczególnie dla Polski, jest sprawa kolejnej unijnej perspektywy budżetowej. Od czasu do czasu ożywa też temat wejścia naszego kraju do strefy euro. Pozornie jesteśmy, jeśli chodzi o tematykę związaną z UE, na bieżąco. Wymieniona powyżej lista to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Niemal ¾ regulacji gospodarczych obowiązujących na terytorium Polski powstaje na poziomie unijnym. To przytłaczają większość. Unia ma wpływ m.in. na nasz system podatkowy poprzez proces tzw. harmonizacji podatkowej, prawo zamówień publicznych czy zasady konkurencji. Mające niebawem dojść do skutku przejęcie Lotosu przez PKN Orlen prawdopodobnie także będzie przedmiotem zainteresowania unijnych urzędników. W polskiej legislacji gospodarczej nie może wydarzyć się praktycznie nic o czym Bruksela nie byłaby poinformowana. Nasze przepisy muszą być bowiem zgodne z tymi stanowionymi przez tamtejsze organy. Przy unijnych instytucjach zarejestrowanych jest kilka tysięcy lobbystów, których zadaniem jest przekonywanie polityków i urzędników unijnych do określonych rozwiązań korzystnych dla ich klientów. W Europie doskonale zdają sobie bowiem sprawę z tego gdzie podejmowane są kluczowe decyzje i co zrobić żeby mieć na nie wpływ. Jeśli chodzi o gospodarkę to stanowione w Polsce prawo jest często wtórne względem unijnego. Wprowadzamy u siebie rozwiązania, które zostały przyjęte i zatwierdzone gdzie indziej. Warto i należy sobie zdawać z tego sprawę. Bez świadomości wpływu jakie ma na nasze życie i na naszą gospodarkę prawodawstwo europejskie nie mamy szans na wspólnym rynku. Potężna machina lobbingowa działająca w Unii świadczy najlepiej o tym jak istotne tam zapadają decyzje i jaką koniecznością jest wiedza o tym nad czym głosować będzie Parlament lub Komisja Europejska. Niestety u nas mówi się o tym zdecydowanie za mało. Dowiadujemy się zatem o określonych regulacjach post factum i słyszymy, że nic już nie można zrobić. O roli prawa europejskiego w naszej gospodarce przekonujemy się także pracując w Radzie Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa. Niemal każdy obszar naszego zainteresowania w taki czy inny sposób wiąże się z Unią Europejską. Działania na rzecz polskiego biznesu wymagają od nas obserwowania nie tylko prawa stanowionego w Warszawie. Aby skutecznie działać w interesie rodzimej przedsiębiorczości musimy także wiedzieć co dzieje się w instytucjach unijnych. Naszą rolą jest także wspieranie polskich władz w staraniach o jak najlepsze reprezentowanie narodowego interesu gospodarczego w Unii Europejskiej.
Pamiętajmy również, że przed nami szereg ważnych debat i decyzji na szczeblu unijnym. Wymienić tu można chociażby prace nad unią bankową, unią rynków kapitałowych czy kwestiami klimatycznymi. Każdy z tych tematów oddziałuje na polską gospodarkę i o każdym z nich warto mówić i szczegółowo analizować, szczególnie pod kątem wpływu na polską gospodarkę. O tym bowiem jak pozyskiwać środki na rozwój firmy poprzez rynek kapitałowy być może decydować będą warunki powołania unii rynków kapitałowych, niewykluczone, że o tym jak będzie wyglądało bezpieczeństwo naszych środków zgromadzonych w banku rozstrzygnie Europejski System Gwarantowania Depozytów. Unia Europejska to nie tylko dotacje ale także a może przede wszystkim regulacje. A one także mają swoją cenę. Jedne mogą pchnąć gospodarkę do przodu inne zaś zahamować ją na wiele lat.