DAJMY POLSKIM FIRMOM SZANSĘ W PRZETARGACH

GAZETA POLSKA TYGODNIK – 07.03.2018

Ten rok ma być rokiem inwestycji, silny impuls inwestycyjny ma pochodzić również od państwa. Przewiedziane na ten cel środki budżetowe liczone są w miliardach złotych. To z jednej strony cieszy. Nasz kraj potrzebuje silnych bodźców prorozwojowych wspieranych przez wydatki publiczne. Druga strona tej sprawy wiąże się jednak z pytaniem: do kogo trafią wydatkowane przez polskie państwo pieniądze? Innymi słowy, jaka część z tej inwestycyjnej puli powędruje do rodzimych firm, szczególnie tych małych i średnich? To sprawa niezwykle ważna i aktualna. Mamy bowiem bardzo przykre doświadczenia z minionych lat. Okres poprzedzający EURO 2012 miał być świetnym czasem dla firm budowalnych biorących udział w ówczesnych inwestycjach infrastrukturalnych. Entuzjazm szybko ustąpił miejsca ogromnemu rozczarowaniu, kiedy to polskie przedsiębiorstwa będące podwykonawcami, masowo popadały w kłopoty finansowe a w konsekwencji upadały. Tamte wydarzenia wiążą się z traumą, która dla wielu pewnie trwa do dziś. Musimy pamiętać, że Polska wciąż jest krajem na dorobku. Szybko się rozwijamy i mamy bardzo dobrze wskaźniki gospodarcze jak niskie bezrobocie czy stabilne finanse publiczne. Ciągle jednak Polacy są znacznie biedniejsi od obywateli państw zachodniej Europy. Nie ma chyba lepszej drogi rozwoju gospodarczego niż silny i dynamicznie rozwijający się sektor małych i średnich przedsiębiorstw, to głównie MŚP tworzą nasz narodowy kapitał, odpowiadają za wiele miejsc pracy i znaczą część naszego wzrostu.
Dlatego tak ważnym zadaniem, szczególnie dla rządzących, jest wspieranie polskiej przedsiębiorczości – właśnie tej małej i średniej. Jakiego wsparcia potrzeba najbardziej? Wiele kwestii odnośnie do tej tematyki jest dobrze znanych: prostsze regulacje, efektywniejsza administracja, sprawniejsze sądownictwo gospodarcze – te rzeczy przychodzą na myśl w pierwszej kolejności. Inwestycje i związane z nimi przetargi także stanowić mogą pole do wzmocnienia polskiego kapitału. Warto aby prawo zamówień publicznych a przede wszystkim praktyka związana z przeprowadzaniem postępowań przetargowych dawały szanse małemu i średniemu polskiemu biznesowi na realną konkurencją z zagranicznymi potentatami. Poruszamy się tutaj w ciasnym gorsecie regulacji unijnych, jednak wielokrotnie nasi przedsiębiorcy są na straconej pozycji nie tylko przez regulacje. Warunki przetargowe często są bowiem tak formułowane, że nieduża firma praktycznie nie ma praktycznie żadnych szans. Jeśli nie będą one uwzględniały możliwości finansowych krajowych przedsiębiorstw, nawet najlepsze prawo tutaj nie pomoże. Potrzebna jest nowa filozofia działania, inne podejście urzędników i oczywiście przejrzyste przepisy. Prawo unijne nie pozwala na przyznawanie preferencji podmiotom krajowym, wszyscy muszą mieć równe szanse. Nie oznacza to jednak, że w konsekwencji nasze firmy mają być tych szans pozbawione. Aby mogły rozwinąć skrzydła potrzebują czasu i możliwości do zbudowania kapitału. Państwo odgrywa tutaj niezwykle istotną rolę. Chcemy mieć firmy, które będę miały charakter globalny ale zanim do tego dojdzie muszą one przejść przez etap małej i średniej przedsiębiorczości. Internacjonalizacja, wejście na światowe rynki wymaga zatem odpowiednich warunków w kraju. Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa za cel obrała sobie właśnie wspieranie rodzimej małej i średniej przedsiębiorczości, kiedy zatem docierają do nas sygnały o problemach jakie mają polskie firmy staramy się na nie reagować. W tym celu zamierzamy się przyglądać planom i działaniom związanym ze zmianami w prawie zamówień publicznych mając na względzie właśnie interes polskich małych i średnich firm.