SPLIT PAYMENT W POLSCE

GAZETA POLSKA TYGODNIK – 16.08.2017

1. sierpnia 2017 roku Ministerstwo Finansów, przez swojego dyrektora, Wojciecha Śliża, poinformowało Polską Agencję Prasową, o nowej odsłonie zmian w podatku VAT. Zmiany mają zacząć obowiązywać od najbliższego prima aprilis, czyli od 1. kwietnia 2018. Jednocześnie poinformował on, że nie udało się rządowi przygotować kompletnego projektu wprowadzającego zmiany z końcem tego roku, dając więcej czasu na przygotowanie techniczne zmian przez banki i producentów oprogramowania księgowego.

Planowana zmiana dotyczy głównie wprowadzenia znanego z angielska systemu „split payment”, który sprowadza się do rozdzielenia płatności elektronicznych na dwie części i przesłania ich na różne konta bankowe: osobno kwotę netto i naliczony od niej VAT. Spośród kilku możliwych rozwiązań, stosowanych już w Europie, nasz rząd przyjął wersję „ręczną” z wpłacaniem VAT-u na osobne konto, które dla przedsiębiorcy otworzy bank – kwota netto będzie przekazywana na identycznych warunkach jak do tej pory całość przelewu.

Pieniądze w części zawierającej wpływy z VAT będą zablokowane na poziomie banku przedsiębiorcy i dysponowanie nimi zostało bardzo mocno ograniczone. Możliwe będą z niego tylko płatności VAT do urzędu skarbowego po złożeniu odpowiedniej deklaracji, oraz regulowanie zobowiązań do innych przedsiębiorców w części dotyczącej podatku VAT.

Zaproponowano, by uczestnictwo w tym systemie było dobrowolne, ale w zamian, przedsiębiorcy, będą mieli zdjętą odpowiedzialność wspólną za płatność VAT-u przy transakcjach z innymi firmami, nie będą obciążeni odsetkami za zwłokę w opłacie tego podatku oraz ogólnie będą mniej nękani przez organy kontrolne. Organ podatkowy nie będzie miał dostępu do tego konta oraz nie będzie mógł tymi pieniędzmi dysponować, a jedynie zwolnienie pieniędzy na normalne konto przedsiębiorcy będzie odbywać się za zgodą urzędu podatkowego.

Ten system ma pozwolić zapobiec oszustwom podatkowym szacowanym średnio na 81,5 miliarda złotych w ciągu najbliższych 10 lat, czyli około 8 mld. zł rocznie. W latach 2007-2015 luka VAT, czyli wyłudzenia z tytułu tego podatku, wzrosły 7,5-krotnie z 7 do 53 miliardów złotych. Ten, doraźnie wprowadzony system ręcznego podziału przelewanych kwot, ma ograniczyć oszustwa o około 20-30%. Jak widać nie jest to lekarstwo na chorobę, a jedynie na niektóre z jej objawów. Jednak wprowadzenie tego systemu wraz z innymi instrumentami ma pozwolić na powolny powrót do wyłudzeń z VAT szacowanych na poziomie sprzed 10 lat.

„Split payment” rodzi szereg wątpliwości, także natury prawnej. Wprowadzenie go spowoduje ograniczenie dostępu do części swoich pieniędzy i w tej części prawdopodobnie łamie zapisy Konstytucji RP mówiące o ochronie własności. Powstaje także duża obawa o znaczne zmniejszenie płynności przedsiębiorstw, które do tej pory obracały kwotami wraz podatkiem VAT, co spowoduje obniżenie ich rentowności, mogące doprowadzić nawet do bankructwa.

Jednak najważniejsze, że po raz kolejny, pokazuje się nam poważną zmianę w systemie podatkowym, która ma skutkować zwiększeniem wpływów do budżetu państwa, nie starając się ani trochę zmniejszyć obciążeń formalnych, ciążących na przedsiębiorcach. W dalszym ciągu obowiązuje to samo prawo, które przez swoją niejasne sformułowania, daje duże pole do różnej interpretacji przez urzędników.

Nikt nawet nie próbuje poważnie podejść do rozmów o tym, na co powinny być przeznaczone podatki tak, by zwiększenie wpływów z tego tytułu spowodowało albo ich obniżenie, albo zlikwidowanie części stanowisk urzędniczych. A przynajmniej zmniejszenie zadłużenia zewnętrznego, aktualnie zbliżającego się do poziomu krytycznego dla naszego państwa.